Droga ku zdrowiu — samouzdrawianie — jest w istocie nadzwyczaj prosta i znana od wieków. Trudno zapewne w tę prostotę uwierzyć, a jeszcze trudniej wcielić ją w życie. Jeżeli jednak taki trud podejmiemy, doczekamy się owoców. Ziołolecznictwo, hydroterapia, dietetyka były podstawowymi metodami leczenia naszych dziadów. Skoro im pomagały, na pewno pomogą i nam.
Zaufajmy więc odwiecznemu doświadczeniu. Uwierzmy, że jesteśmy ściśle powiązani z Naturą — najwspanialszym dziełem Stwórcy — i to w niej należy szukać ratunku. Uwierzmy też, że spośród leków jedynie ziołowe kuracje przetrwały setki lat bez zmian. Musiały być zatem skuteczne. Co więcej, z reguły przez wieki przechowano pamięć tylko o najprostszych lekach i metodach leczenia. To kolejny dowód na to, że właśnie proste leki, możliwe do sporządzenia w każdym domu, okazywały się najbardziej pomocne, najwartościowsze. Widocznie różne domowe ziółka, napary, odwary, maści, wina były jednak doskonalsze niż cudowne preparaty i środki pojawiające się na przestrzeni dziejów i zyskujące raz po raz sławę.
Ponieważ jestem głęboko przekonany, że najskuteczniejsze są proste metody i leki — ponadto niebudzące lęku przy stosowaniu i bezpieczne — więc w książce prezentuję głównie proste kuracje na różne schorzenia. Najczęściej wywodzą się one z medycyny i ziołolecznictwa ludowego, a ich skuteczność została sprawdzona na naszych przodkach. Wiele spośród nich zaakceptowały współczesne ziołolecznictwo i dietetyka, a nawet medycyna oficjalna.